FANDOM


244

Ferdek uczy się wzorów chemicznych.

Jak ten czas leci – 244. odcinek serialu Świat według Kiepskich.

Fabuł

Na korytarzu przed kiblem Paździoch uświadamia Ferdkowi, jak ten czas szybko leci. Przypomina między innymi o dacie, kiedy oni się tutaj wprowadzili. Tymczasem w telewizji jest program, którego gościem jest poeta, układający refleksję na temat upływającego czasu. Po rozmowie z prowadzącą czyta swój wiersz. Następnie przychodzi Boczek z wódką. Ferdek chętnie wpuszcza go do kuchni. W trakcie rozmowy okazuje się, że Boczek został kierownikiem działu w sklepie mięsnym, w którym pracuje. Między Boczkiem a Ferdkiem dochodzi do wymiany zdań, więc Ferdek wyrzuca sąsiada z mieszkania. Chwilę później sam pije wódkę, a następnie leży na łóżku i myśli o różnych sprawach, między innymi politycznych. Tymczasem Paździochowie są umówieni z Boczkiem i gratulują mu awansu w pracy. Częstują go koniakiem i przyprowadzają do swojego mieszkania. Ferdek i Halina jedzą w pokoju kebab. Halina mówi, że kupiła to w budce, w której handlował Paździoch i Boczek. Gdy słyszy to Ferdek, natychmiast wypluwa jedzenie. Jakiś czas później Ferdek widzi, że Halina ubrała się do pracy w knajpie Paździochów i Boczka na pół etatu. W krótkiej rozmowie Halina obraża męża i następnie idzie do pracy. Ferdek mówi, że tak dalej być nie będzie. Następnego dnia Ferdek, ubrany galowo wychodzi z domu. Paździoch pyta sąsiada, gdzie idzie, ale Kiepski o niczym nie mówi. Boczek, który wychodzi z toalety, jest zaskoczony tym, jak Ferdek wygląda i nie wierzy, że jego Kiepski taki jest - ma o nim same negatywne przypuszczenia. W kuchni Halina jest zaskoczona, gdy widzi, że Ferdek czyta wiele książek, między innymi o chemii organicznej i nieorganicznej.

Zakończenie

Boczek informuje Paździocha, że ma się w ich budce z kebabami zjawić sanepid. Paździoch nie wierzy w to i dzwoni do swoich znajomych, którzy pracują w sanepidzie. Niespodziewanie przychodzi Ferdek, który jest inspektorem z sanepidu i prosi o jednego kebaba bez keczupu. Gdy Paździoch się pyta gdzie ma iść ich kebab jak nie do jedzenia, Ferdek odpowiada że do laboratorium. Boczek słysząc o tym, mdleje. Jakiś czas później Halina jest zaskoczona, dlaczego Ferdek zamknął budkę z kebabami, rzucił swoją pracę i wrócił do tego, co robi zwykle. Ten odpowiada jej, że chodzi tutaj o honor.

Obsada

Poprzedni
Boczny tor
Jak ten czas leci
2007
Następny
Wesołych świąt!
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.